POSTCARD FROM BUDAPEST

30.08.2018

 

 

Po powrocie z Budapesztu pomyślałam, że fajnie byłoby się z Wami podzielić informacjami, jak wygodnie zwiedzać, co zobaczyć i gdzie można zrobić sobie najpiękniejsze zdjęcia. Z przyjaciółkami miałyśmy zaledwie trzy dni, aby lepiej poznać to miasto i mogę zdecydowanie powiedzieć, że to wystarczyło, żeby się w nim zakochać. Nie chodzi mi tylko o monumentalne, bogato zdobione budowle, które naprawdę robią wrażenie, ale przede wszystkim o klimat tego miasta, wszechobecną zieleń, wąskie uliczki, kamienice z pięknymi starymi drzwiami i klamkami (brzmi to dość dziwnie, ale naprawdę je uwielbiam; zrobiłam z zachwytu tyle zdjęć, że wystarczyłoby na osobnego posta) i ogrom miejsc, z których rozpościera się widok na całe miasto.

A oto kilka wskazówek:

1. Najlepiej zaplanować wyjazd na co najmniej cztery dni. Nam zabrakło właśnie jednego, aby zwiedzić Wyspę Małgorzaty, ale na pewno to nadrobię kolejnym razem.

2. Mieszkałyśmy w dogodnej lokalizacji, więc poruszałyśmy się po mieście komunikacją – tramwajami, autobusami i metrem. Najbardziej opłaci się kupować bilety 24- godzinne grupowe (można je kupić już dla dwóch osób).

3. Podczas zwiedzania najlepiej podzielić sobie Budapeszt na trzy części – Buda (po prawej stronie Dunaju), Peszt (po lewej stronie) i Wyspa Małgorzaty. Większość ciekawych miejsc w poszczególnych częściach miasta jest obok siebie, więc tak jest najwygodniej.

 

When I came home from my Budapest trip, I thought it would be a good idea to share with you how to sightseeing in a comfortable way, what is worth to see and where you can take beautiful pictures. With my friends we had just three days to get to know this city but I can say I’m totally in love with it. It’s not just because of the monumental, richly decorated buildings but above all because of the magical atmosphere of this city, ubiquitous greenery, narrow streets, tenements with tenements with beautiful old doors and door handles (I know it could sounds strange but I really love them; I took so many pictures that I could prepare a separate post with them) and lots of places from which you can see the whole city. 

And that’s my tips:

1. It’s good idea to plan your trip for at least four days. We were in Budapest three days and we needed just a one more to visit Margaret Island but I’ll do this next time.

2. We lived in a convenient location so we moved around the city by public transport – trams, buses and metro. It’s worth to buy a 24-hour group tickets (you can buy them even for just two people).

3. During sightseeing divide the city into three parts – Buda (on the right side of the Danube), Pest (on the left side) and Margaret Island. Most of interesting places in individual parts of the city are next to each other so it would be the most convenient.

 

BUDA – prawa strona Dunaju (the right side of Danube)

 

Chain Bridge

 

 

Najlepiej przejść się tam o wschodzie słońca, kiedy nie ma na nim tłumów turystów i połyskuje na złoto w promieniach słońca. Z mostu jest piękny widok na Pałac Królewski (zdjęcie poniżej).

It’s worth to go there at sunrise when there are no crowds of tourists and it’s gold in the sunshine. From the bridge there’s a beautiful view of the Royal Palace (picture below).

 

 

Mostem najlepiej przejść na drugą stronę i wejść na Basztę Rybacką. Zaraz obok znajduje się Kościół św. Macieja. Też polecam przyjść tam rano, bo później te miejsca są bardzo zatłoczone i tracą swój urok.

When you took beautiful photos, go across the bridge and enter the Fisherman’s Bastion. Next to it is the Church of Saint Matthias. I recommend to go to these places in the morning because later they are  very crowded and lose their charm.

 

 

Baszta Rybacka, która jak dla mnie wygląda jak zamek z Disneya 

Fisherman’s Bastion for me looks like a Disney castle

 

 

 

Kościół św. Macieja / St. Matthias Church 

 

 

 

Na zachód słońca warto wejść (lub wjechać kolejką; bilet w jedną stronę kosztuje 3 euro) na Zamek Królewski. Rozpościera się z niego widok na całe miasto. Jeśli akurat traficie, zobaczycie świecący Chain Bridge (na początku mieni się na zielony kolor, który później przechodzi w żółto-pomarańczowy).

For sunset it’s worth to enter the Royal Castle (you can take the cable car too, one way ticket costs 3 euros). And there you’ll have a view of the whole city. With any luck, you’ll see a glowing Chain Bridge (at the beginning it shimmers of green color that later turns into yellow-orange).

 

Widok na Parlament z Zamku Królewskiego 

A view of the Parliament from the Royal Castle

 

Chwilę później niebo niemal płonęło

A moment later the shy was burning

 

Most Elżbiety / Elisabeth Bridge

 

Most Wolności / Liberty Bridge

 

 

Wzgórze Gellérta, z którego jest piękny widok na całe miasto 

Gellért Hill and the view of the whole city

 

 

PESZT – lewa strona  Dunaju (the left side of Danube)

 

Parlament / Parliament

 

Lepiej udać się tam co najmniej godzinę wcześniej, bo żeby wejść do środka trzeba kupić bilet, a wycieczki z angielskim przewodnikiem czasami dość szybko się wyprzedają. Koszt to 1200 HUF (ok. 17 zł) za bilet ulgowy i 2200 HUF (ok. 30 zł) za normalny.

It’s better to go there at least an hour earlier because to go inside you need a ticket and tours with an English guide sometimes sell out quickly. The cost is 1,200 HUF for reduced ticket and 2,200 HUF for regular one.

 

 

 

 

Sala obrad / The Council Chamber

 

 

 

Bazylika św. Stefana / St. Stephen Basilica

 

Można wykupić bilet (koszt 500 HUF, czyli ok. 7 zł), żeby wejść na kopułę, z której rozpościera się widok na całe miasto. Niedaleko znajduje się zabytkowa ulica Andrássy, która została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Po drodze warto też zajrzeć do Węgierskiej Opery Państwowej. Jeśli będziecie mieli możliwość to wykupcie sobie wejściówkę (koszt 1300 HUF, czyli ok. 17 zł), aby dokładnie ją obejrzeć. Niestety podczas naszego pobytu w Budapeszcie główna sala była zamknięta z powodu remontów, ale z pewnością to nadrobię w przyszłości.

You can buy a ticket (cost 500 HUF) to enter the dome from which there’s a view of the whole city. Near to the basilica is the historic Andrássy street which is on the UNESCO World Heritage List. On the way, you can visit the Hungarian State Opera. If you’ll be able to, buy a ticket (cost 1300 HUF)) to see it carefully. Unfortunately, when we were in Budapest, the main hall was closed due to renovations but for sure I’ll visit it again in the future. 

 

Nadal Bazylika św. Stefana / still St. Stephen Basilica

 

 


Andrássy út 

 

 

 

Wnętrze Opery / Inside the Opera

 

 

 

A poniżej zbiór różnych zdjęć, które według mnie idealnie oddają klimat Budapesztu.

And there you have some photographs which for me perfectly shows the atmosphere of Budapest.

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało w komentarzach lub w wiadomościach :)

If you have any questions, let me know in comments or in DM :)

 

 

VINTAGE SHIRT

25.08.2018

 

 

shirt – vintage

shorts – vintage Levis

shoes – Converse 

necklace – H&M

 

            Po kilku pracowitych tygodniach udało mi się odwiedzić moich bliskich i w końcu zrealizować długo planowany wyjazd z moimi przyjaciółkami, które znam całe życie. A nie ma nic lepszego niż spędzanie czasu z ludźmi, z którymi rozumiemy się niemal bez słów i dokładanie kolejnych cudownych momentów do puli wspomnień, które udało nam się zgromadzić przez lata. Chociaż naszym punktem docelowym był Budapeszt, spędziłyśmy dwa dni w Krakowie. I mimo, że nie da się w pełni zwiedzić tego pięknego miasta w tak krótkim czasie, udało nam się poczuć czarujący klimat tego miejsca. Pospacerowałyśmy uroczymi uliczkami na rynku i Kazimierzu (który jest zdecydowanie moją ulubioną dzielnicą Krakowa), zahaczyłyśmy o Wawel i Sukiennice i odwiedziłyśmy MOCAK. Biorąc pod uwagę, że przez cały wyjazd temperatura sięgała 30 stopni, lekka koszula i jeansowe spodenki idealnie się sprawdziły.

P.S. Mimo, że jak mówi moja przyjaciółka, ta koszula wygląda jak z lat 80. z szafy taty, jest moją nową ulubienicą (mojej mamy zresztą też, bo już zdążyła pożyczyć). 

 

 

 

            After a few busy weeks I managed to visit my loved ones and finally realize a long-planned trip with my friends who I’ve known from the beginning of my life. And there’s nothing better than spending time with people with whom you understand each other almost without words and adding new special moments to the pool of memories which you’ve garnered for years. Although our destination was Budapest, we spent two days in Cracow. And even though it’s impossible to fully explore this beautiful city in such a short time, we managed to feel the magical atmosphere of this place. We was strolling along charming streets of town square and Kazimierz (which is definitely my favorite district of Cracow) and visited Wawel, Sukiennice and MOCAK. Considering that during the trip temperature reached over 30 degrees, thin shirt and jeans shorts worked perfectly. 

P.S. Although as my friend says this shirt looks like from the 80’s taken from my dad’s wardrobe, it’s my new favourite (I think my mom’s too because she’s already borrowed it). 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

fot. Kamila Gasiecka

 

PERFECT DRESS

11.08.2018

               

1.  Zara

2.  Mango

3.  Zara

 

Gdy mam do wyboru spodnie czy sukienkę to w większości przypadków zdecyduję się na pierwszą opcję. Głównie dlatego, że spodnie są według mnie wygodniejsze i bardziej funkcjonalne. Jednak gdy słońce nie chowa się za chmury przez cały dzień a temperatura sięga zenitu chętnie sięgam po sukienki. Ostatnio szukałam idealnej dla siebie i pomyślałam, że podzielę się z Wami tymi, które wpadły mi w oko. Najbardziej lubię te proste, koszulowe. 

P.S. Niektóre są na wyprzedaży, więc można je kupić w naprawdę dobrej cenie. 

 

 

 

1.  Zara

2.  Mango

3.  A2

 

When I have to choose between trousers and dress in most cases I’ll decide on the first option. Mainly because pants are more comfortable and functional to me. But when the sun doesn’t get behind the clouds all day long and the temperature hits the wall I happily wear dresses. Recently I’ve been looking for the perfect one for me and I thought it’d be nice to share with you my list. Mostly I love the simple, shirt-like ones. 

 

 

 

1.  Zara

2.  Zara

3.  Zara

TOTAL WHITE

4.08.2018

 

 

top – Mango

jeans – H&M

shoes – Adidas Superstar 

bag – Mango 

belt – vintage

necklace – H&M

 

             Wiem że narzekanie na piękną pogodę może dla niektórych brzmieć tak jakby ktoś się denerwował, że pani w cukierni nałożyła mu o jedną gałkę lodów za dużo i jeszcze polała deser sosem czekoladowym. Ale przewlekłe upały utwierdziły mnie tylko w przekonaniu, że jestem zdecydowanie zimnolubną osobą. Najchętniej spakowałabym walizkę i przeniosła się na Islandię, albo najlepiej na Grenlandię. Jednak póki co próbuję się ratować bardziej dostępnymi sposobami. Pomimo mojej niezmiennej miłości do czerni latem staram się przemycać jak najwięcej jasnych rzeczy do moich codziennych ubraniowych wyborów. Biorąc pod uwagę, że chodzenie po mieście, a już tym bardziej do pracy w stroju kąpielowym nie wchodzi w grę, total white look idealnie się sprawdzi. Może nie poczujecie się jak zanurzeni w basenie wypełnionym zimną wodą, ale takie ubrania choć trochę odbiją promienie słońca. Mam nadzieję, że dajecie sobie lepiej radę w okiełznywaniu ekstremalnych (jak dla mnie) temperatur. Jeśli macie jakieś sprawdzone sposoby koniecznie dajcie znać. Trzymajcie się ciepło!

 

 

             I know complaining about beautiful weather may sound the same as complaining about the lady in a pastry shop who give you a one scoop of your favorite ice cream more and add chocolate sauce on the dessert. But long-lasting heat-wave confirmed me in belief that I’m definitely a cryophilic person. I’d like to pack my suitcase and go to Iceland or preferably to Greenland. However, so far I try saving myself using more accessible ways. Despite my never-ending love for black, in summer I try wearing clothes in brighter colours. Considering that walking around the city and what’s more going to work in swimsuits is not an option, total white look works perfect. Maybe you won’t feel like immersed in a pool filled with cold water but bright clothes will reflect the rays of the sun even just a bit. I hope that you are better in harnessing the extreme (in my opinion) temperature. Take care!

 

 

 

 

 

 

fot. Kamila Gasiecka 

 

P.S. Do 28 sierpnia w warszawskiej Zachęcie można obejrzeć wystawę Koji Kamoji „Cisza i wola życia”. To, co mnie najbardziej urzekło w pracach artysty to tak kochany przeze mnie minimalizm, nienachalny przekaz i brak oczywistości. Jeśli będziecie mieli okazję, koniecznie ją zobaczcie.