The Perfect Outfit #1

24.05.2017

Shirt – Mango / Ring – Magdalena Frackowiak / Shoes – Mango / Bag – Zofia Chylak / Bra – God Save Queens / Jeans – Pull&Bear

 

Witajcie kochani!

Przygotowałam dla Was pierwszy wpis z cyklu The Perfect Outfit. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Miłego dnia!

***

Hello everyone!

I prepared for you the first post from „The Perfect Outfit” series. I hope you’ll enjoy it.  Have a nice day!

HELLO SUNSHINE

20.05.2017

t-shirt – H&M / top – vintage / jeans – Pull&Bear / shoes – Stradivarius / watch – Marc by Marc Jacobs

Witajcie kochani!

Lato zbliża się wielkimi krokami, a my wreszcie możemy cieszyć się piękną pogodą. Świeci słońce, temperatura jest coraz wyższa. Naszedł więc najwyższy czas, aby zrobić małe porządki i schować ciepłe swetry,  płaszcze i szale na dno szafy.

Gdy tylko wyjrzałam dzisiaj przez okno, od razu zapragnęłam włożyć coś z mojej letniej garderoby. Wybrałam delikatny, satynowy top z koronką. Trend bieliźniany od kilku sezonów cieszy się dużą popularnością i od razu przypadł mi do gustu, bo bardzo lubię subtelne, delikatne, minimalistyczne ubrania. Sukienki przypominające halki, piżamowe koszule, topy na na cienkich ramiączkach dodadzą romantycznego charakteru niemal każdej stylizacji. Ja dzisiaj wybrałam bezpieczniejszy wariant i dlatego założyłam pod top zwykłą bawełnianą koszulkę.  W bardziej odważnej wersji mogłam go połączyć ze skórzaną ramoneską, czarnymi rurkami i sandałami na szpilce.

***

Hello everyone!

Summer is right around the corner and we finally can enjoy beautiful weather to the full.  Sun is shining and temprature is higher and higher. It’s the high time to put warm sweaters, coats and scarves to the bottom of our wardrobes.

When I looked through the window in the morning, immediately I wished to wear something from my summer clothes. I chose the lace satin top. Clothes looking like pyjamas have been very popular since several seasons. I fell in love with this trend at first sight because I love subtle and minimalistic clothes. Dresses looking like slip, pyjamas shirts, lace tops add romantic character to almost every outfit. Today I chose less risky version and that’s why I wore an usual cotton t-shirt under the top. In more spunky version I would set it with leather jacket, black skinny jeans and high sandals.

fot. Agnieszka Maciejewska

Przygotowałam dla Was małe zestawienie bieliźnianych topów, które ostatnio mi wpadły w oko. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie. Miłego sobotniego poranka!

***

I prepared for you some propositions of tops. I hope you’ll find something for you. Have a nice Saturday morning!

Zara

Zara

Mango

Stradivarius

Stradivarius

Bershka

Bershka

Moye

Mango

 

GORDON PARKS

16.05.2017

Nauczyłem się, że to, kim jest człowiek, nie zawsze widać na jego twarzy. Zwykle istnieje głębsza prawda o nim ukryta w środku, często uwięziona przez nieustępliwego wroga — jego samego.

Gordon Parks

Też tak macie, że możecie oglądać swój ukochany film lub czytać ulubioną książkę kilka razy bez uczucia znudzenia? Ja podobnie się czułam po obejrzeniu wystawy Gordona Parksa w Zachęcie. Gdy tylko opuściłam salę wystawową od razu wiedziałam, że na pewno tam wrócę. Zachwycił mnie nie tylko warsztat, ale przede wszystkim ogromna wrażliwość Parksa. Był on niezwykłym artystą, ale przede wszystkim człowiekiem, który potrafił obserwować i wyłapywać „chwile”. Niebywałe operowanie perspektywą i światłem, niekonwencjonalne kadrowanie zdjęć, ale przede wszystkim bijący od nich autentyzm – tak opisałabym w kilku słowach jego fotografie. Często zdjęcia portretowe ukazują puste twarze. Na zdjęciach Parksa widać emocje, prawdę, historię, która się kryje pod obliczem danej osoby. Najbardziej urzekły mnie zdjęcia przedstawiające chwile z życia codziennego: kobietę w kawiarni w Paryżu, fotografa robiącego zdjęcie parze zakochanych, panią z psem wyglądających przez okno, chłopaka i dziewczynę pijących z jednej szklanki w paryskiej kawiarni, mamę z synkiem na Brooklynie. Uchwycenie takich „zwykłych” momentów zawsze robi na mnie największe wrażenie. Główna bohaterka filmu, który dał mi wiele do myślenia powiedziała – Życie składa się z chwil. Niech mijają. Chwile…wszystkie zaklęte w tej jednej („Now is good”). Właśnie takie zaklęte w jednej chwili obrazy możemy podziwiać na wystawie Parksa. Niebywale urzekło mnie jeszcze to, że jego fotografie ukazują ducha minionych lat. Uwielbiam klimat retro. Jak oglądam stare filmy czy zdjęcia to zwracam ogromną uwagę na wystrój mieszkań, meble, sprzęty, ubiór, wygląd ulic i budynków. Dzięki temu mogę się mentalnie przenieść do czasów kiedy był kręcony film czy robione zdjęcie. Oglądając wystawę Parksa właśnie się tak czułam – jakbym się rozpłynęła w czasie. Dodatkowo większość zdjęć była w kolorze czarno-białym, który wzmocnił to wrażenie.

***

Gordon Parks – amerykański fotograf, pisarz, poeta, kompozytor, pierwszy czarnoskóry reżyser w Hollywood. Jego zdjęcia ukazywały się na łamach magazynów „Vogue” i „Life”.

Do 21 maja w Zachęcie można obejrzeć wystawę, która składa się z osiemdziesięciu wybranych fotografii Parksa. Jej tytuł brzmi „Aparat to moja broń”. Jest to cytat z jego pierwszej i najważniejszej książki „A Choice of Weapons”. To właśnie aparat był narzędziem Parksa do walki z nierównościami społecznymi takimi jak bieda, rasizm czy dyskryminacja.

Chciałabym Wam pokazać kilka zdjęć, które podobnie jak na wystawie podzieliłam tematycznie. Zacznę od moich ulubionych ukazujących ulotne chwile z życia codziennego.

Kobieta w kawiarni, Paryż, 1964

Marynarz i jego ukochana, Maine, 1944

Kobieta z psem w oknie, Harlem, Nowy Jork, 1943

Bez tytułu, Paryż, 1952

Bez tytułu, Brooklyn, Nowy Jork, 1963

Dwie fotografie, już pozowane, które mi się szczególnie spodobały.

Bez tytułu (Marilyn Monroe), White Plains, New York, 1956

Tancerka Mary Ellen Terry w budce telefonicznej, Nowy Jork, 1952

Pod koniec lat 40, w latach 50. i 60. zdjęcia Parksa ukazywały na łamach „Vogue’a”. Sam autor mówił – To był dobry czas, radosna droga ukwiecona pięknymi strojami i cudownie ekspresyjnymi modelkami z tamtych lat.

Kolekcja futer – afrykański lampart, Nowy Jork, 1948

Sukienka płaszczowa z brązową baskinką z kolekcji Jacques Fath, Paryż, 1949

Sylvie Hirsch w spódnicy Diora, Paryż, 1949

Wzorzysty kostium z kolekcji Philipa Sillsa, Hoboken, New Jersey, 1956

Kolekcja James’a Galanosa, Hollywood, Kalifornia, 1961 (Moje ulubione zdjęcie)

Fotografowanie mody dawało satysfakcję, ale moim zdaniem było zbyt elitarne. Wciąż ciągnęło mnie do dokumentu, ta potrzeba pozostawała niezaspokojona – mówił Parks. Dużą część jego twórczości zajmują fotografie poruszające problemy takie jak segregacja rasowa, brak równouprawnienia, bieda. Dzięki temu, że zgłębiał temat i wchodził w życie codzienne portretowanych ludzi, udawało mu się wydobyć prawdę i pokazywać prawdziwą rzeczywistość.

W latach 60. umiejętność opowiadania trudnych historii za pomocą obrazu Parks kształcił pod okiem Roya Strykera, jako członek grupy fotografów w projekcie Farm Security Administration. Tam powstała jego najbardziej znana fotografia „Amerykański gotyk”. Przedstawiała czarnoskórą sprzątaczkę z Waszyngtonu, trzymającą w jednej ręce mop a w drugiej miotłę na tle amerykańskiej flagi.

Amerykański gotyk, Waszyngton, 1942

W 1961 roku Parks w faweli Catakumba na obrzeżach Rio de Janeiro poznał Falvia – chłopca, który był na skraju wyczerpania z powodu niedożywienia i chorób. Po ukazaniu się na łamach magazynu „Life” materiału „Bieda. Wróg wolności” czytelnicy poruszeni jego historią zaczęli wysyłać listy z pieniędzmi, instytut badań nad astmą u dzieci i szpital miejski w Denver postanowiły zapewnić mu bezpłatne leczenie, a całej rodzinie zapewniono mieszkanie w dogodnych warunkach z dala od faweli.

Bez tytułu, Rio de Janeiro, 1961

Rodzinny poranek, Rio de Janeiro, 1961

W 1967 roku Parks przygotował kolejny materiał dotyczący ubóstwa i rasizmu. Postanowił spędzić  kilka miesięcy z typową ubogą rodziną z Harlemu – małżeństwem Fontelle z dziewięciorgiem dzieci.

Rodzina Fontelle w biurze opieki społecznej, Harlem, Nowy Jork, 1967

Bessie z małym Richardem dzień po tym, kiedy oblała swojego męża wrzątkiem, Harlem, Nowy Jork, 1967

W 1963 roku czarna rewolucja przybierała na sile. Muzułmanie ze swym rzecznikiem – Malcolmem X i Czarne Pantery, na czele z Hueyem Newtonem i Bobbym Sealesem przygotowywali się, aby wystąpić przeciwko rasizmowi w Stanach Zjednoczonych. Parks przygotował o tym materiał dla magazynu „Life”.  Trudno byłoby mi nie zdradzić siebie, pozostać wiernym emocjom, kiedy stanąłem wobec kontrowersyjnego problemu czarnych i białych. Byłem przede wszystkim dziennikarzem, ale stale musiałem pamiętać, że  ważniejsza jest wierność własnym przekonaniom – powiedział.

Bez tytułu (Marsz na Waszyngton), Waszyngton, 1963

Malcolm X, Phoenix, Arizona, 1963

***

Napiszcie w komentarzach czy podobają się Wam posty tego typu. Miłego popołudnia!

© wszystkie zdjęcia na wystawie zostały udostępnione dzięki uprzejmości The Gordon Parks Foundation

Read in English below

Czytaj dalej GORDON PARKS

VINTAGE DENIM JACKET

10.05.2017

hat – Stradivarius / jacket -vintage / t-shirt – H&M / skirt – sewed by me / ankle boots – Vagabond

Chyba każdy ma w szafie kilka swoich „niezbędników”. Do mojej listy w zeszłym roku dołączyła denimowa kurtka. Za każdym razem, gdy potrzebuję czegoś mniej eleganckiego niż marynarka, ale bardziej wyjściowego niż bluza z kapturem, to okrycie okazuje się świetnym rozwiązaniem. W moim rodzinnym domu szafa na korytarzu pełni funkcję „przechowalni” na ubrania, których nie nosimy przez dłuższy czas i w życiu bym się nie spodziewała, że kryje aż tak wiele skarbów. Podczas zeszłorocznych letnich porządków wśród sterty zakurzonych rzeczy znalazłyśmy z siostrą trzy jeansowe kurtki. Ja przygarnęłam lekko spraną oversizową, a Marysia wzięła dwie pozostałe. Jak się później okazało kiedyś nosiła je moja mama.

Zeszłe lato należało właśnie do denim jackets. Podczas robienia zakupów w sieciówkach co chwilę natykałam się na kurtki podobne do mojej.  Nie brakowało ich również na wybiegach. Projektanci najczęściej zestawiali je z sukienkami boho i w total looku ze spódniczką lub spodniami. To niebywałe jak moda zatacza koło. Co chwilę pojawiają się nowe trendy, aby później na kilka sezonów „zapaść w sen” i obudzić się za kilka lat. Przykładem jest właśnie jeansowa kurtka. Kiedy moja mama schowała ją na dno szafy, pewnie przez myśl jej nie przeszło, że za kilkanaście lat będzie to jedno z moich ulubionych ubrań.

Probably everyone has some „must-haves” in his wardrobe. Last year to my list joined a denim jacket. Every time I need something less elagant than blazer but more chic than hoodie I put on me this kind of outerwear. In my family house the wardrobe in the hall is like a ”repository” for clothes which we haven’t worn for a long time. I’d never expect that it hides so many treasures inside. During last year’s summer-cleaning among pile of dusty clothes me and my sister found three vintage denim jackets. I took a little faded oversize one and my sister took the other ones. Later it turned out that at some time they belonged to my mom.

Last summer belonged exactly to denim jackets. During a shopping in popular chain stores I often saw jackets which was looking very similar to mine. They appeared on catwalks too. Fashion designers most often joined them with boho dresses and in total look with skirt or trousers. It’s incredible how fashion goes round in circles. Every now and again come new trends, then they „hibernate” and finally wake up in a few years. The perfect example is a denim jacket. When my mom put it on the bottom of  wardrobe, she probably didn’t think that after several years it would be one of my favourite clothes.

fot. Agnieszka Maciejewska

Poniżej przygotowałam dla was kilka modeli denimowych kurtek, które w ostatnim czasie najbardziej mi się spodobały. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie. Miłego wieczoru!

I prepared for you some propositions of denim jackets from popular chain stores. I hope you’ll find something for you. Have a nice evening!

Stradivarius

Pull&Bear

Pull&Bear

H&M

Mango

Mango

Bershka

ABOUT LAST MONTH – APRIL

4.05.2017

Witajcie kochani!

Kilka dni temu przywitaliśmy nowy miesiąc. Nadszedł najwyższy czas aby podsumować miniony. Nie wiem jak było u Was, ale dla mnie kwiecień okazał się bardzo pracowitym miesiącem. Postawił przede mną dużo nowych wyzwań, ale też przyniósł sporą dawkę niezwykłych inspiracji. Mimo tego, że rozpoczął się w słonecznym stylu to pogoda niestety pozostawiła wiele do życzenia i sprawiła, że w wolnej chwili zamiast spacerów na świeżym powietrzu i lodów, najczęściej wybierałam łóżko i gorące kakao. Mam nadzieję, że maj przyniesie nam wiele słonecznych dni i w końcu będziemy mogli porzucić płaszcze i szale (które swoją drogą uwielbiam, ale jesienią i zimą, a nie kiedy z niecierpliwością czekam na lato). Przejrzałam fotografie z minionego miesiąca i przygotowałam dla Was krótkie zestawienie. Miłego oglądania!

Hello everyone!

A few days ago we welcomed a new month. It’s high time to summarise the last one. I don’t know how it worked in your lives but for me April was very busy. It challenged me so much and gave me a lot of inspirations. Despite the fact it started with the sun in sky, unfortunately the weather left a lot to be desired. It caused that in a spare time instead of walk and ice cream, I’ve been chosing my bed and a cup of cacao. I hope that May will give us a lot of sunny days and finally coats and scarves will land in the bottom of our wardrobes (By the way, I love wearing warm clotches in autumn and winter but when I’m looking forward for summer it’s a torment). I’ve looked over the photos from last month and prepared a small summary for you. I hope you’ll enjoy it. Have a nice watching!

1. i 2. Sesja FMC na Pradze. Piękne zdjęcia wykonał Janek @maanamman     / 3. Podczas wydarzenia FMC z cyklu Speaking of Fashion: „Bring luxury on. Brand experience”. Gośćmi wydarzenia były Magdalena Bulera-Payne, Dominika Trawka i Joanna Łodygowska / 4. Spotkanie FMC w ramach Business Talks Fashion. Poniedziałkowe warsztaty poprowadziła Kasia Gola z Geek Goes Chic

1. i 2. FMC session. Beautiful photos took by Janek @maanamman / 3. During the FMC event – Speaking of Fashion: „Bring luxury on. Brand experience”. Guests of the event were Magdalena Bulera-Payne, Dominika Trawka and Joanna Łodygowska / 4.  Business Talks Fashion organised by FMC. Monday workshops was led by Kasia Gola from Geek Goes Chic

Miałam przyjemność pomagać przy otwarciu nowej galerii sztuki w Warszawie – Your Art Maison. Jest to idealne miejsce dla miłośników sztuki nowoczesnej i designu. Galeria mieści się w Space Design Showroom na placu Dąbrowskiego 8. Można ją odwiedzać od poniedziałku do piątku od 10:00 do 19:00 i w sobotę od 10:00 do 16:00. Serdecznie zapraszam!

I had the pleasure to take part in preparations to opening of the new art gallery in Warsaw – Your Art Maison. It’s a perfect place for modern art and design lovers. The Gallery is located in Space Design Showroom (plac Dąbrowskiego 8). Opening hours: mon. – fr. 10:00 – 19:00 and sat. 11:00 – 16:00.

1. Rzeźba autorstwa Magdaleny Poplawskiej / 2. Ilustracja projektu Joanny Gniady / 3. i 4.  Podczas otwarcia galerii (catering przygotowany przez Food Club)

1. Sculpture made by Magdalena Poplawska / 2. Illustration designed by Joanna Gniady / 3. i 4. During the opening of gallery (catering prepared by Food Club)

1. Podczas przygotowań w Your Art Maison  / 2. Popołudniowy spacer / 3. i 4. Najpyszniejsze wegańskie burgery (i przy okazji moje nowe uzależnienie) w Krowarzywa

1. Preparations in Your Art Maison gallery / 2. Afternoon walk / 3. i 4. The best vegan burgers in the city (and by the way my new addiction) in Krowarzywa

 

Podczas spaceru weszłyśmy z koleżanką na chwilę do Hali Koszyki i akurat natrafiłyśmy na otwarcie wernisażu obrazów i rzeźb Joanny Roszkowskiej.  Podczas tworzenia prac artystka czerpała inspiracje z organicznych form i sił natury. Prace można było podziwiać do 21 kwietnia. Starałam się znaleźć więcej informacji o wystawie i szczególnie spodobał mi się cytat z wypowiedzi pani Joanny o procesie tworzenia:  „Tworzenie to podróżowanie w czasie i przestrzeni, to rodzaj osiągania wolności, poznawania siebie i odkrywania prawdy”.

During afternoon walk me and my friend went for a while to Hala Koszyki. We didn’t expect to take part in the opening. It was the exhibition of Joanna Roszkowska’s paintings and sculptures. She took inspirations from organic forms and forces of nature. You could see this exhibition to the 21st of April. I was trying to find more information about this exhibition and I read the beautiful Joanna’s statement about the process of creation: „Creation is a travelling in time and space, it’s a kind of achieving freedom, exploring yourself  and discovering the truth”.

Kosmetyki DR IRENA ERIS z linii PROVOKE (pomadka – kolor Rouge Illusion; potrójny cień do powiek Nude Trio Eyeshadow)

Cosmetics DR IRENA ERIS PROVOKE (lipstick – colour Rouge Illusion; Nude Trio Eyeshadow – Triple Eyeshadow)

Ostatnio jeden z moich ulubionych kolorów  – Semilac Berry Nude

Recently one of my favourite colours – Semilac Berry Nude

1. i 2. Wystawa Gordona Parksa „Aparat to moja broń”. Można ją obejrzeć do 21 maja w Zachęcie (wkrótce więcej szczegółów na blogu). / 3. Mela / 4. Przerwa na lunch

1. i 2. Exhibition of Gordon Parks’ photographs, which title was „I Use My Camera as a Weapon”. You can see it in Zachęta – National Gallery of Art in Warsaw (I’ll write more about it on my blog soon) / 3. Mela / 4. Lunchtime

Miałam okazję obejrzeć pokaz La Manii, który powstał we współpracy z marką Magnum. Wydarzenie odbyło się w zjawiskowym gmachu Ufficio Primo w Warszawie. Motywem przewodnim kolekcji było hasło „Uwolnij bestię i sięgnij po więcej”. Kolekcja pomimo wielu klasycznych rozwiązań (kolory – głównie czerń, biel, złoto) miała pazur (geometryczne wcięcia, asymetria, błyszczące elementy, prześwity). Gdybym miała opisać ją w kilku słowach użyłabym słów: kobiecość, sensualność, drapieżność. Tegoroczną ambasadorką Magnum i gwiazdą pokazu była top modelka Magdalena Frąckowiak, która zaprezentowała finałową suknię inspirowaną nowym smakiem lodów – Double Raspberry. Moim sercem szczególnie zawładnęły zaprezentowane na początku pokazu „małe białe” dopasowane do sylwetki z wcięciami i asymetrycznymi przesunięciami materiału. Bardzo podobał mi się także czarny kombinezon z dekoltem i złotą wstawką na plecach oraz czarna welurowa sukienka z powiewającym z tyłu kawałkiem materiału i złotą aplikacją u dołu. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie również sukienka zaprezentowana przez Magdę Frąckowiak. Inspirowana była malinowym smakiem lodów, więc można było się spodziewać różowej sukienki. Natomiast finałowa kreacja była w kolorze czarnym, u góry znajdowały się złote elementy, a dół był uszyty z prześwitującej tkaniny. Sukienka była niezwykle zmysłowa i nie można było oderwać od niej oczu.

Recently I’ve had a chance to see La Mania for Magnum fashion show. It was held in phenomenal Ufficio Primo in Warsaw. The motto of collection was „Release the beast and take more”. The collection despite having a lot of classic combinations (main colours – black, white, golden), showed the theeth (geometric cuts, asymmetry, shining  elements, clearances).  It was very female, sensual and predatory. This year’s Magnum ambassador was the top model Magdalena Frąckowiak, who wore the final dress inspired by new taste of Magnum ice cream – Double Raspberry. I fell in love with „little white dresses” presented at the beginning of the show. They were well-fitting, asymmetry and  had cuts. What caught my eye were the black jumpsuit with deep neckline and golden element on the back and the black velvet dress with golden application at the bottom. I was very impressed of the final dress too, which was presented by beautiful Magdalena Frąckowiak. I expected a pink dress, but it was black. It was very sensual and I couldn’t take my eyes off it.

 

MOM JEANS

01.05.2017

mom jeans – Pull& Bear / blouse – Zara / shoes – Stradivarius / Belt – vintage / watch – Marc by Marc Jacobs / jewellery – YES

Ines de La Frassange – była modelka, która pozowała m.in. dla magazynów  „Elle”, „Vogue” i „Madame Figaro”, wieloletnia muza Karla Lagerfelda, obecnie projektantka i autorka światowych bestsellerów, w których daje czytelniczkom wskazówki jak wyglądać jak prawdziwa paryżanka. Można ją bez wątpienia nazwać uosobieniem paryskiego szyku i ikoną mody. Ale co ma Ines de La Frassange do tematu dzisiejszego wpisu, czyli mom jeans? Pomimo tego że ten typ spodni od kilku sezonów nie znika ze światowych ulic i social mediów, autorka bestsellera „Paryski szyk” nie ma o nich pozytywnej opinii: „Skoro i tak stronimy od ulegania trendom, nie ma mowy, byśmy poddały się temu, który deformuje naszą sylwetkę”.

Spodnie typu mom były bardzo popularne w latach 90. Wówczas ukazywał się serial „Beverly Hills 90210”. Jednym z elementów garderoby głównych bohaterek – Brendy, Kelly i Donny były właśnie mom jeans. Trend ten bardzo szybko wkradł się do szaf fanek serialu. Z czasem jednak te spodnie wyszły z łask i stały się jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów damskiej garderoby. Co więc sprawiło że te na pozór niekobiece i zniekształcające figurę spodnie ponownie stały się hitem? Odpowiedź jest prosta – przede wszystkim wygoda.

Sama od kiedy w trzeciej klasie podstawówki kupiłam swoje pierwsze rurki nie brałam pod uwagę żadnych spodni z szerszą nogawką. Najczęściej nosiłam klasyczne czarne, bo pasowały do wszystkiego i miałam wrażenie że zawsze dobrze w nich wyglądam. Wszystko się zmieniło kiedy pierwszy raz podebrałam z szafy mojej młodszej siostry proste niebieskie jeansy z dziurami, które były na mnie o dwa rozmiary za duże. W życiu bym nie pomyślała że będę w nich się aż tak komfortowo czuła. Od tamtej pory zaczęłam bardziej eksperymentować ze spodniami. Do gry wkroczyły różne odcienie denimu, przetarcia, a przede wszystkim różne szerokości. Te które mam na sobie na zdjęciach z dzisiejszego posta zajmują pierwsze miejsce w rankingu moich ulubionych spodni. Cenię je przede wszystkim za to że w zależności od tego z czym je połączę mogę uzyskać zarówno elegancki jak i casualowy efekt. Z pewnością jeszcze nie raz pokażę je wam na blogu w innych odsłonach.

Ines de La Frassange – ex-model, who posed e.g. for „Elle”, „Vogue” and „Madame Figaro” magazines, a long-term Karl Lagerfeld’s muse, currently a fashion designer and an author of world bestsellers, in which she advises how to look like Parisian. Doubtless she can be called the epitome of Parisian style and the fashion icon. But why I’m telling about Ines de La Frassange when the title of my post is mom jeans? Despite the fact that this type of trousers is often seen on the streets and in social media for several seasons, the author of bestseller „Parisian chic” doesn’t have a good opinion about them. She told: „Since we avoid following trends, there’s no way to accept that one which deform our figures”.

 Mom jeans were very popular in the 90s. At that time came out „Beverly Hills 90210”. Mom jeans were a part of main characters’ – Brendy, Kelly and Donna wardrobe. Fans of this series gladly followed that trend. But with time mom jeans became unfashionable and they were one of the most controvercial part of ladies wardrobe. What makes these seemingly unattractive and making our figures deformed jeans a hit? The answer is easy – a convenience.  

When I was in the third class of primary school I bought my first pair of skinny jeans and I didn’t consider any trousers with wider pantlegs. I usually wore a classic black ones, because they fit to most of my clothes and I had a feeling that I was always looked good in them. Everything changed when I took from my sister’s wardrobe a pair of straight blue ripped jeans, which were two sizes too big for me. Before I’d never thought that I could feel so good in them. Since then I’ve started to experiment with trousers. I’ve been trying different shades of denim, wipes and widths. Mom jeans which I am wearing on the photos from today’s post are my best. What I like the most in them is the fact that they can become elagant and casual depending on what I will wear to them. I’m sure that I will show you them on my blog in different ways soon.

fot. Natalia Oumedjebeur