BLACK & WHITE

01.02.2018

coat – Zara

scarf – H&M

sweater – made by my grandma

skirt – H&M

high boots – Stradivarius

bag – Mumu

jewellery – vintage

sunglasses – TK Maxx

 

 

Styczeń minął w mgnieniu oka. Aż trudno uwierzyć, że zaczynamy kolejny miesiąc. Mimo, że przeraża mnie to jak szybko płynie czas to cieszę się, że dni są coraz dłuższe i cieplejsze. A po tak długim okresie deszczu, nie mogę się doczekać, kiedy na dobre zawita do nas słońce. 

Jeśli chodzi o dzisiejszy look, postawiłam na moje ulubione kolory czyli czerń i biel. Całość wykończyłam lekkim złotym akcentem w postaci biżuterii. Jestem typem zmarzlucha, który zimą ubiera się tak, żeby było mu ciepło (dla zobrazowania – jeśli widzieliście na ulicy eskimosa – emu, puchowa kurtka, czapka, ogromny szal podciągnięty pod nos, duże wełniane rękawiczki i obowiązkowo spodnie – to byłam prawdopodobnie ja). Dlatego, gdy tylko pojawiła się okazja i słońce wyjrzało zza chmur, z chęcią wyciągnęłam z szafy spódniczkę. Biorąc pod uwagę, że pozostałe elementy – płaszcz, szal, kozaki, torebka i okulary też były czarne, postanowiłam całość przełamać białym, grubym swetrem, który jest najcieplejszy i najcenniejszy z całej mojej kolekcji, bo zrobiła go dla mnie moja babcia. Mimo, że mam na sobie ubrania zaliczane do „bazy”, to myślę, że całość prezentuje się dość ciekawie. 

***

January passed in the blink of an eye. It’s hard to believe that it’s beginning of new month. Although it scares me how fast time passes, I’m really glad that days are longer and warmer. And after a long time of rain, I look forward to sun.

When it comes to today’s look, I’ve chosen my favorite colors – black and white. A whole I finished with delicate golden jewellery. I’m a type of chilly person who in winter dress in the way to make herself feel warm (to illustrate – if you had seen on the street an eskimo – emu shoes, down jacket, hat, big scarf covering a half of face, wool gloves and absolutely trousers – it would have been probably me). So as soon as there has come an opportunity and the sun came out from behind the clouds, I got out of my closet a skirt. Taking into account that other elements – coat, scarf, boots, bag and sunglasses were black, I decided to wear white sweater which is the warmest and the most precious of my whole collection because it was made by my grandma. Although I’m wearing clothes we can class as basics I think the total look looks pretty cool.  

 

 

fot. Gabriela Jaczewska

The Perfect Outfit #3

11.11.2017

 

coat – Zara

earrings – Mango 

bag – Mango

cashmere sweater – Zara

ankle boots – & Other Stories

bra – God Save Queens

jeans – Levis

lipstick – Chanel Rouge Allure 99 Pirate

 

Może nie jestem zbyt odkrywcza, ale jesienią zestaw: jeansy plus ogromny sweter to mój zdecydowany faworyt. Jeśli chcemy dodać mu odrobiny elegancji wystarczy założyć wyższe botki, przewiesić przez ramię niewielką torebkę w stylu vintage, pomalować usta czerwoną szminką i voilà – jesteśmy gotowe na podbój świata.

***

Maybe I’m not so creative but durig fall season combination: jeans and big sweater is my favourite one. If we want to add some chic to it, it’s enough to wear high ankle boots, take to your hand a small vintage bag, put red lipstick on your lips and voilà – you’re ready to conquer the world.