STRIPES

02.05.2018

 

 

linen shirt – H&M

white jeans – Mango

trench coat – second hand 

bag – Mango

shoes – Vagabond 

sunglasses – Marc by Marc Jacobs 

watch – Marc by Marc Jacobs 

 

Jeśli chodzi o wzory to mam do nich podobne podejście jak do kolorów – im mniej, tym lepiej. Nie wiem czy to już kwestia przyzwyczajenia, wygody czy strachu przed nieznanym, ale nie oszukujmy się – nigdy nie byłam barwnym pawiem, a raczej szarym wróbelkiem. Jedynym akceptowanym przeze mnie wzorem są paski (i kwiaty, ale też bez przesady). Uwielbiam je nosić szczególnie w sezonie wiosenno-letnim. Lniana koszula w paski, białe spodnie i siateczkowa torba przypominająca sieć rybacką sprawiają, że od razu przychodzi mi na myśl morze, szum fal, piasek skrzypiący pod stopami i słońce delikatnie parzące policzki. Nic tylko spakować walizkę i złapać pociąg jadący nad morze. 

 

 

 

As you may know my approach to patterns and colours is: the less them in my wardrobe, the better. I don’t know if it’s question of habit, convenience or the fear of the unknown but let’s face it – I’ve never been a colourful peacock but rather a grey sparrow. The only pattern accepted by me are stripes (and flowers but come on). I love wearing them especially in spring-summer season. Linen striped shirt, white jeans and mesh bag looking as a  fishing net make me think about sea, the sound of  the waves, sand creaking under the feed  and sun gently burning the cheeks. Nothing but pack your suitcase and catch a train to the sea. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

fot. Gabriela Jaczewska

POSTCARD FROM ISRAEL

9.03.2018

 

Mimo tego, że uwielbiam pisać, czasami trudno mi jest wyrazić moje myśli i  uczucia za pomocą słów. Inspirowana wystawą „Travelling” Wojtka Wieteski, gdzie na podłodze rozciągała się duża maksyma  „Photographs are faster than words”, pozostawiam Was ze zdjęciami pięknego Eliatu, żebyście mogli chociaż w pewnym stopniu zobaczyć go moimi oczami. Starałam się jak najlepiej uchwycić klimat tego miejsca – błękit nieba, promienie słońca, bujną roślinność, lazur morza i przede wszystkim spokój. Kiedy tam byłam czas dla mnie stanął w miejscu. Po raz kolejny się przekonałam, że wystarczy się zatrzymać chociaż na chwilę, wziąć głęboki oddech, rozejrzeć się dookoła, żeby zauważyć jaki świat jest piękny. Agatha Christie napisała w swojej autobiografii „Nigdy nie wracaj do miejsc, w których byłeś szczęśliwy”, ja jednak jestem przekonana, że kiedyś wrócę do jednego z moich szczęśliwych miejsc.

 

 

Although I love writing, sometimes it’s really hard for me to express my thoughts and feelings in words. Inspired by the exhibition „Traveling” of Wojtek Wieteska, where was a big maxim „Photographs are faster than words” on the floor, I want to leave you with some photographs from beautiful Eilat. I hope you menage to see it through my eyes even just a little. I was trying to catch the climate of that place – blue sky, sunshine, lush vegetation, azure sea and what is the essential – peace. When I was there the time stood still for me. Once again I was assured that sometimes we need to stop just a while, take a deep breath, look around to see how beautiful the world is. Agatha Christie wrote in her autobiography „Never go back to a place you have been happy”. But I’m sure that some day I’ll come back to one of my happy places.